KONSULTACJA

Najpierw uznaj swoją moc, potem dziel się z innymi – Pełnia w Skorpionie

Sezon Byka zaprasza Cię do Twojego ciałka.

No ale co to znaczy?

To znaczy, że to czas na uznanie tego, że je masz. Uznanie go, ze wszystkimi jego potrzebami, dzikością, sensualnością.

Pełnia w Skorpionie to nic innego jak dodanie tam szczypty chili, a raczej solidnej łyżki tabasco.

Archetyp Skorpiona mówi o energii, która przepływa między nami, w intymności, wspólnych finansach, dziedzictwie (materialnym i emocjonalnym).

To taniec dawania i brania, śmierci i odrodzenia. Uczysz się otwierać i zamykać dłoń, nie z lęku przed utratą, ale ze świadomością przepływu energii i głębokiego połączenia i alchemii.

W zeszły czwartek na prowadzonym przeze mnie Kręgu Snów pojawiło się takie zdanie:

Dawanie bez umiaru wynika z braku uznania dla wartości tego, co daję. A bez mojego wewnętrznego uznania, druga strona nie jest w stanie prawdziwie tego docenić.

Uffff, jeśli to zdanie „siadło” Ci tak samo jak i mi to podczas tej Pełni, możesz zaprosić uznanie dla tematów związanych z:

  • ciałem, wraz z jego zwierzęcą naturą, dzikością i sensualnością
  • seksualnością i tym, jak ogromnym jest ona zasobem w naszym życiu i jego nierozerwalną częścią (a nie powodem do wstydu)
  • zasobami, czyli tym, co już MASZ, co jest Twoje i możesz z tym zrobić, co tylko chcesz. I nie mówię tu tylko o pieniądzach, nieruchomościach etc., ale także o Twoich talentach, długich listach certyfikatów, które już MASZ, umiejętnościach, których nauczyłaś się w ostatnich latach (Zanim polecisz na kolejny kurs, myśląc, że masz za mało – uznaj to, co już zbudowałaś w swoim życiu)
  • seryjnym dawaniem z siebie wszystkiego i poczuciu nierównowagi w relacjach

Tam, gdzie coś Cię zatrzymało tam zaproś uważność i uznaj to, co chce być uznane. Czasami to takie proste. A w dni takie jak te jeszcze wyraźniej to widzimy, czujemy, słyszymy.

Co ogromnie polecam Ci zrobić podczas tej pełni?

Pożegnać tę wersję Ciebie, która już nie jest Tobą.
Ewoluujesz, zmieniasz się. Wyjrzyj za okno, zobacz, jak płyną chmurki. Żadna z nich nie stoi i nie mówi: „O NIEEE, ja dalej nie lecę!”.

Możesz rytualnie spalić stare notatniki, gdzie zapisywałaś swoje smutki, napisać na kartce swój proces ostatnich miesięcy.

Pamiętaj, że wiosna nas wszystkich porządnie przetrzepała i jest się z czego jeszcze otrzepać.

Bo ostatnie miesiące uczyły Cię przede wszystkim, czego NIE chcesz.

A co na to przyszła Ty? Na pewno już się uśmiecha, wypatruje Cię z daleka i podziwia Cię za odwagę. Bo idziesz do przodu mimo tego, że się boisz. Możesz odwzajemnić ten uśmiech i powoli, krok po kroczku, iść precyzyjnie w jej kierunku.

POLECAJKI

1/ Soboty bez planu, czyli wsiadamy w samochód z lubym i zwiedzamy okoliczne miasta (a jest co zwiedzać, bo Castilla y León to region z największym dorobkiem UNESCO na świecie!).

2/ Najpiękniejszy film o kobiecości, sile, delikatności, cyklach, połączeniu z Matką Naturą, byciu matką, kobietą, która mówi NIE i idzie swoją drogą. No i o miłości! Na 3 godziny filmu płakałam godzinę (mój partner też siorbał nosem). Nauczyłam się tam więcej o relacjach i kobiecości w 3 godziny niż przez ostatnie 2 lata w różnych przestrzeniach. Film nie miał polskiej premiery. Znalazłam go przypadkiem na hiszpańskiej platformie Filmin i naprawdę ze wszystkich sił wypuszczam intencję, abyście mogły go obejrzeć.

Pięknych odkryć tej Pełni,

K.

Ostatnie posty